| strona główna | kontakt |
 
 
Czwartek IV tygodnia okresu wielkanocnego, Święto Św. Marka Ewangelisty
25 kwietnia 2024r.
 
poprzednie 5 minut:

Daj dowód - Markowe pięciominutówki na wtorek 1 czerwca 2021
31 maja, 2021
Okrzyk uwielbienia - medytacja biblijna na święto Nawiedzenia NMP – 31 maja 2021
30 maja, 2021
Wstyd na twarzach - medytacja biblijna na Uroczystość Najświętszej Trójcy – 30 maja 2021
28 maja, 2021
Ponad prawem jest tylko Prawodawca - Markowe pięciominutówki na sobotę 29 maja 2021
28 maja, 2021
Odnawiaj – uprawiaj wiarę - Markowe pięciominutówki na piątek 28 maja 2021
27 maja, 2021
Wydał się w nasze ręce - medytacja biblijna na święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana – 27 maja 2021
26 maja, 2021
Pośpiech pośpiechowi nierówny - Markowe pięciominutówki na środę 26 maja 2021
25 maja, 2021
Wszystko złożone w rękach Boga - Markowe pięciominutówki na wtorek 25 maja 2021
24 maja, 2021
Przestrzeń na łaskę - medytacja biblijna na święto Matki Kościoła – 24 maja 2021
23 maja, 2021
Tchnienie życia - medytacja biblijna na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego – 23 maja 2021
21 maja, 2021
Co ci do tego? - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 22 maja 2021
21 maja, 2021
Przy porannym posiłku - wielkanocne pięciominutówki na piątek 21 maja 2021
20 maja, 2021
Zespoleni w miłości - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 20 maja 2021
19 maja, 2021
Nie z tego świata, ale dla świata - wielkanocne pięciominutówki na środę 19 maja 2021
18 maja, 2021
Dawać się = życie wieczne - wielkanocne pięciominutówki na wtorek 18 maja 2021
17 maja, 2021
Teraz wierzycie? - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 17 maja 2021
16 maja, 2021
W drodze z Drogą - medytacja biblijna na Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego – 16 maja 2021
15 maja, 2021
Nie tułacze, a pielgrzymi – kwestia opuszczenia - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 15 maja 2021
14 maja, 2021
Cały Boga - medytacja biblijna na święto Macieja Apostoła – 14 maja 2021
13 maja, 2021
Niepojęty nie znaczy bez pojęcia - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 13 maja 2021
12 maja, 2021
Wydał się w nasze ręce - medytacja biblijna na święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana – 27 maja 2021
26 maja, 2021

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2021
Na zakończenie miesiąca maja...

***(Matka świętej kontemplacji)

obecna
poważna
zadumana
zdumiona
Matko
Boska
świętej
kontemplacji
módl...


03 kwietnia, 2021
Prawdziwie zmartwychwstał!

Moi Drodzy,

Pan prawdziwie zmartwychwstał! Dajmy się zaskoczyć! Nie ma Go tam, gdzie byśmy się...

31 grudnia, 2020
Na ten nowy rok - 2021

Niech Serce Jezusa rozpali nasze serca!...

 

 

 

Tekst ewangelii: Mk 14, 22-25

W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, Jezus, gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: "Bierzcie, to jest Ciało moje". Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: "To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić będę go nowy w królestwie Bożym".

Całkowicie, a nie po łepkach

Takie to proste: rzekł i stało się. Oto moc Bożej miłości, tej słabej, kruchej, prostej i małej zamkniętej w chlebie. Nie mieści się w głowie i dlatego ewangeliści podkreślają ów element niezrozumienia, co więcej, u Jana czytamy, że wielu odeszło, bo usłyszeli mowę eucharystyczną. Czyżbyśmy bali się Chleba na życie wieczne? A może bardziej Ofiary, o której jest mowa?
Ofiarność miłości bowiem nie polega na cząstkowym, lecz na całkowitym złożeniu siebie w dłonie innego (tego, który może przez to decydować o mym życiu). Wbrew pozorom nie uśmiecha się nam takie pełne oddanie. Lękamy się bycia niewolnikami. I dobrze. Świadczy to o pierwiastku Bożym, który w nas jest, wszak na Boży obraz i podobieństwo stworzeni jesteśmy.
Jednakże jeśli lęk ten pojawia się w stosunku do Stwórcy to już trzeba się mocno zastanowić czego niewolnikami staliśmy się czy też stajemy. Albowiem skoro podobieństwo to i pragnienie upodobnienia się (nie podlizywania się!) do Autora. A On tak właśnie nam się objawia w Jezusie Chrystusie Najwyższym i Wiecznym Kapłanie. Gdy ten lęk pokazuje się w stosunku do Boga to oznacza, że coś zajęło Jego miejsce i stało się bożkiem, któremu się kłaniamy.

Dać się (po)łamać

I znów takie to proste: wziął, pobłogosławił, połamał i dał. Moglibyśmy z całą pewnością wiary powiedzieć: wziął siebie, błogosławieństwo i podzielił siebie (trudny sposób, bo połamanie, jednakże inaczej chleba tamtej ziemi się nie podzieli!) (wy)dając się w nasze dłonie. Powraca myśl oddania się w ręce innego. Czy lepiej być w rękach wroga, swoich czy Boga? Wszechmocny wydaje się w nasze ręce. Jak chleb, który bierzemy i robimy z nim, co nam się żywnie podoba.
Syn Boży uczy nas tego w to święto! Dokonać wyboru w czyich dłoniach mam spocząć, a co za tym idzie, poddania się temu, co te dłonie chcą z nami uczynić. Syn oddał się całkowicie Ojcu i trzyma się tej decyzji. Nie odstępuje. Jest wierny i wie, że nigdy się nie zawiedzie.
Nie mamy koncentrować się na połamaniu, na wydaniu. Czyż nie jest czymś normalnym połamanie chleba? Przecież w całości się go nie połknie. Czyż nie jest czymś naturalnym, gdy mówimy o tym, że kobieta jest wydawana za mąż? Przecież tu nikt nie ogłasza niewolnictwa. Idzie bardziej o owoce takiego złożenia siebie w rękach Pana!

Udział ze Zbawicielem

A jaki jest podstawowy owoc? To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Jezus jest zbawieniem! Jest Zbawicielem. Został Nim z natury i dzięki posłuszeństwu Ojcu. Zdawało się oczom głupich, że nic się nie udało, że pomarł, że niczego nie uczynił. Tymczasem jesteśmy świadkami nowego stworzenia, otwarcia na pełnię, wejścia w taką relację z Bogiem, o jakiej nie jesteśmy w stanie nawet pomarzyć. To On czyni!
Zaproszeni na ucztę w królestwie Bożym, na wypicie kielicha w tymże królestwie. Wino miłości jest najlepszym z możliwych. Trzeba wiele trudu podjąć, by wytworzyć dobre wino. My mamy podjąć trud, by przygotować się na jego spożycie. Tu, na ziemi, przyjmując Eucharystię mamy przedsmak nieba. Ktoś mnie tak kocha, że umiera za mnie, że oddaje życie i to nie na niby. Jest w Eucharystii prawdziwie, rzeczywiście i realnie. Choć zmysły mylą, bo jakże są ograniczone, to wiara podpowiada mi coś całkiem innego.
Zapatrzeni w Syna, przyjmujący Jego Ciało i Krew upodabniamy się do Niego, a skoro Syn jest obrazem Boga niewidzialnego to upodabniamy się do Ojca, który nas stworzył. Stajemy się tym, co „spożywamy”, czym się karmimy. Wybór należy do mnie, bo Bóg już wybrał wydają się w nasze ręce.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać bezpośrednio na skrzynkę mailową to przyślij prośbę na maila: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI